otwarcie wystawy biżuterii plemiennej i fotografii „Kobieta w obiektywie Marii Magdaleny Kwiatkiewicz” prezentowanej przez Galerię YES podczas ostatnich targów Złoto Srebro Czas, od lewej Krzysztof Madelski – prezes zarządu ds. Marketingu, Małgorzata Lisiecka – dyrektor Galerii YES i prowadzący Ryszard Rembiszewski.

Nowa jakość we wzornictwie biżuterii – rozmowa z Magdaleną Kwiatkiewicz, prezes ds. handlowych w firmie YES Biżuteria.

Firma YES Biżuteria z Poznania jest kluczowym wystawcą i strategicznym partnerem targów Złoto Srebro Czas od początku istnienia imprezy, a także jednym z trzech największych graczy na polskim rynku jubilerskim. Z Magdaleną Kwiatkiewicz rozmawiamy o planach na najbliższą przyszłość oraz sytuacji branży w 2012 r.

Miniony rok był trudny dla branży jubilerskiej, głównie z powodu wysokich cen kruszców, ale także zmniejszonego popytu. Czego możemy się spodziewać na rynku biżuterii w 2012 r.?

Nie wydaje mi się, by sytuacja ekonomiczna na świecie na tyle się ustabilizowała, by pozytywnie wpłynęło to na cenę kruszców. Zwłaszcza złota, które – przynajmniej w najbliższym czasie – będzie raczej kupowane tylko na naprawdę wyjątkowe okazje. Moim zdaniem, wiodącymi tematami w tym roku będą srebro i brylanty, a co za tym idzie, wzorem innych krajów będzie się u nas rozwijała tradycja wręczania biżuterii z diamentami. Na znaczeniu z pewnością zyska design – trend na dobre wzornictwo jest widoczny obecnie w każdej dziedzinie. Wynika to z faktu, że Polacy coraz chętniej otaczają się dobrze zaprojektowanymi, funkcjonalnymi i estetycznymi przedmiotami. Dotyczy to także biżuterii, zwłaszcza srebrnej. Na znaczeniu będą coraz bardziej tracić przedmioty niskiej jakości, bez marki i ciekawego pomysłu. Nadal będzie się rozwijać sektor biżuterii spersonalizowanej, dzięki której można wyrażać i podkreślać siebie – kobiecie pozostanie tylko wybrać, co chce w danym momencie o sobie powiedzieć innym. W siłę rośnie i nadal będzie rosła biżuteria modowa, zazwyczaj wykonana ze sztucznych materiałów. Jako jubilerzy mieliśmy o niej zawsze nieco gorsze zdanie, ponieważ była poza naszym światem, którego granice określały metale szlachetne. Ale jeśli jest dobrze zaprojektowana i wykonana, to nie ma to większego znaczenia. Jej przewaga polega na tym, że zazwyczaj jest tańsza od tej tradycyjnej i można ją często zmieniać, bawić się nią. Obecnie modne są duże wzory, ale te – by znalazły klienta – muszą być wykonane z materiałów nieszlachetnych.
Generalnie świat jubilerski dalej będzie zmierzał w kierunku „odchudzania” biżuterii z metali szlachetnych – by była lekka, ale nadal atrakcyjna cenowo i wzorniczo dla kupującego. Te surowcowe ograniczenia powodują, że zawęża się pole do popisu dla firm jubilerskich i coraz trudniej zaproponować coś naprawdę dobrego.

Firma YES przyzwyczaiła nas do dobrej jakości i ciekawego wzornictwa – jakie będzie to „pole do popisu” w tym roku?

Nie mamy innego wyjścia, jak dopasować się do potrzeb rynku. Ale nie na zasadzie przeczekania – chcemy mimo wszystko tworzyć nową jakość. Przede wszystkim mocniej postawimy na rozwój własnego studia projektowego – planujemy, że tego typu projekty będą w niedługim czasie stanowić blisko połowę wzorów z naszej oferty. Dobry design to kierunek, który świetnie sprawdza się w Europie, dlatego też jestem przekonana, że jest także bardzo dobry kierunek i dla nas. Da nam to większą mobilność: będziemy mogli szybciej i lepiej reagować na zapotrzebowanie rynku. I, co jest dla nas niezmiennie ważne od 30 lat, dobry produkt i atrakcyjne wzornictwo nadal będą tymi elementami, które pozytywnie wyróżniają nas na rynku. Zapraszam więc do współpracy projektantów – a mamy wielu zdolnych w Polsce – którzy razem z nami chcieliby tworzyć nową jakość we wzornictwie biżuterii.

Będzie to kolejna forma promowania polskich twórców i rodzimego wzornictwa: od kilku lat tworzy Pani prywatną kolekcję biżuterii, a pod szyldem Galerii YES prezentuje dorobek uznanych twórców.

Jestem miłośniczką biżuterii. Cieszę się, że właśnie tak przyjemnym tematem przyszło mi się w życiu zajmować. Promowanie biżuterii traktuję trochę jak misję… Od 10 lat przekonuję, że biżuteria jest sztuką. Artysta komunikuje ze światem poprzez przedmiot złotniczy, ma tylko inny warsztat niż na przykład malarz czy rzeźbiarz. Problem w tym, że sztuką – zwłaszcza w tym złotniczym wydaniu – ciągle jeszcze interesują się nieliczni. Dlatego w Galerii postanowiliśmy pokazywać ją w szerszym kontekście designu, ale też i emocji z nią związanych. Będą organizowane spotkania, w czasie których będziemy w różny sposób mówić o roli biżuterii w podkreślaniu stylu kobiety. Przekonywać, że artystyczna biżuteria ma charakter ponadczasowy, więc będzie cieszyć przez długie lata, przypominając także najważniejsze i najpiękniejsze chwile w życiu. A patrząc z praktycznego punktu widzenia: że bardziej się opłaca inwestować w dodatki niż ubrania.

Wspiera Pani także i promuje artystów, kupując biżuterię do swojej prywatnej kolekcji współczesnego polskiego złotnictwa. Była ona prezentowana publiczności m.in. na specjalnej wystawie na targach Złoto Srebro Czas oraz w Galerii YES. Jaka będzie jej przyszłość?

Kolekcja stale się wzbogaca o nowe eksponaty i liczy obecnie 300 sztuk. Moim celem jest przede wszystkim uchwycenie zjawisk znaczących z perspektywy historii rodzimej sztuki złotniczej. Kiedy była pokazywana po raz pierwszy w 2010 r. na targach Złoto Srebro Czas, składała się na nią przede wszystkim biżuteria z lat 90. ubiegłego wieku i pierwszej dekady obecnego. Aktualnie równoległym kierunkiem jest gromadzenie biżuterii powstałej w latach 50.- 80. XX w. Chciałabym zgromadzić jak najwięcej wartościowych – z tej perspektywy – przykładów polskiej sztuki złotniczej, by jako kolekcja stanowiły świadectwo czasów, w których powstawały. Mam świadomość, że to będzie cenny – także dlatego, że dotychczas jedyny – zbiór, więc z przyjemnością przekażę go kiedyś w dobre ręce, najchętniej do muzeum.

Nieprzerwanie od 12 lat firma YES Biżuteria prezentuje swoją ofertę na targach Złoto Srebro Czas w Warszawie.

Rzeczywiście, wystawiamy się na tych targach od początku ich istnienia, będziemy także i w tym roku. Złoto Srebro Czas to dla nas ważna impreza. O jej sile stanowią także miejsce – Warszawa i centrum kraju, oraz termin – w październiku wszyscy myślą o przedświątecznych zamówieniach i to niezależnie od sytuacji na rynku.
Jako właścicielka Galerii YES cenię sobie współpracę w zakresie wystaw, które mieliśmy przyjemność pokazać we współpracy z organizatorami targów, m.in. Andrzeja Bossa, Tomasza Ogrodowskiego, Jarosława Westermarka czy też mojej prywatnej kolekcji polskiej sztuki złotniczej oraz biżuterii plemiennej ludów Afryki i Azji. To pokazuje otwartość organizatorów również na tematy, które nie są ściśle związane z aktualnymi trendami czy rynkowymi zagadnieniami – mam tu na myśli m.in. wystawy muzealne oraz własne publikacje. Cieszy mnie ta otwartość i umiejętność spojrzenia w szerszej perspektywie.