Hornambos, planhamer, polerhamer, trajbhamer i majzel to bynajmniej nie nazwy egzotycznych roślin, tylko narzędzi złotniczych z XVIII i XIX w. zgromadzonych w Manufakturze Złotniczej – jednej z największych tego typu kolekcji w Polsce. Jak wyglądają i do czego służą, będzie się można dowiedzieć na warsztatach podczas targów Złoto Srebro Czas.

Piotrowi Cieciurze, artyście plastykowi i wykładowcy w Pracowni Projektowania Biżuterii w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, który już od kilkudziesięciu lat kolekcjonuje narzędzia złotnicze z XVIII i XIX w., przyświeca jeden cel: ocalić od zapomnienia dawne narzędzia i techniki złotnicze, a tym samym również złotnictwo rozumiane jako tradycyjne rzemiosło uprawiane przez człowieka od wielu tysiącleci. „Stworzyłem pierwsze w Polsce Muzeum Starych Technik Złotniczych, zwane również Manufakturą Złotniczą, by zachować dla przyszłych pokoleń wiedzę i tradycje złotnicze, specjalistyczne narzędzia, urządzenia i wyposażenie warsztatów. Niektóre z nich poddano zabiegom konserwatorskim, by przywrócić im sprawność, inne pozostawiono w stanie destrukcji spowodowanej upływem czasu. Muzeum prowadzi działalność badawczą, edukacyjną oraz zajmuje się odtwarzaniem replik prostych urządzeń i maszyn stosowanych w dawnych warsztatach złotniczych” – mówi kolekcjoner.

Muzeum nie tylko prezentuje eksponaty, ale też prowadzi pokazy i warsztaty z ich wykorzystaniem. Jeden z takich pokazów będzie miał miejsce podczas tegorocznych targów Złoto Srebro Czas: uczestnicy poznają takie narzędzia jak np. hornambosy, planhamery, polerhamery, trajbhamery, majzle, puncyny oraz dowiedzą się, na czym polegają techniki kucia, formowania i wykonania najprostszych form biżuterii z użyciem techniki zdobienia ich powierzchni fakturami wykonanymi puncynami i młotkami do fakturowania.

Więcej informacji:
Muzeum Starych Technik Złotniczych