W Galerii Dubiel w Warszawie wystawy prezentowane są tylko raz w roku – ale każdą z nich warto obejrzeć. Zasada ta potwierdza się również w przypadku aktualnej wystawy Mai Woźniak „(NIE)ODKRYCIA”.

Na wystawie młoda projektantka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, prezentuje szeroki wybór kolekcji o bardzo odmiennej stylistyce i różnych inspiracjach, wśród których właściwie próżno szukać cech wspólnych. Choć nie, jest jeden motyw, który można uznać za wspólny mianownik jej biżuteryjnych osiągnięć: natura. W pracach Mai pojawia się ona pod wieloma różnymi postaciami: są tu odwzorowania owadów, ziaren kawy oraz morskich organizmów, ale też szyszek, nasion i roślin. Jak sama przyznaje, natura jest dla niej źródłem niesłabnącej inspiracji, nawet jeśli czasem chciałaby już ten wątek porzucić i poszukać nowych tematów. Bo dla niej tematem na biżuterię jest dosłownie wszystko. Na wystawie są to głównie fauna i flora lasów, pól, mórz i oceanów, ale też kolory, sztuka secesji oraz malarstwo kropkowe Aborygenów.

Choć Maja Woźniak zajmuje się biżuterią od 13 lat, nadal jest twórcą poszukującym swojej drogi – charakterystycznej stylistyki, dzięki której stanie się rozpoznawalna. A może w jej przypadku droga jest już celem…? Zwłaszcza że tworzenie biżuterii jest jej wielką pasją, a stałe doskonalenie warsztatu – priorytetem.

Maja Woźniak „(NIE)ODKRYCIA”
23.11 – 07.12.2016
Galeria Dubiel w Warszawie