Ten unikatowy niebieski kamień występujący wyłącznie na Dominikanie cieszy się w Polsce rosnąca popularnością. Po raz pierwszy półfabrykaty z larimaru są oferowane na targach Złoto Srebro Czas.

Półfabrykaty – kaboszony i płytki – oferuje Janusz Fudala, ekspert bursztynu i członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Bursztynników. „Larimar, podobnie jak bursztyn, fascynuje niepowtarzalnością bryłek. Nie tylko w Polsce cieszy się uznaniem odbiorców, biżuteria nim dokorowana jest bardzo popularna w USA i Chinach” – twierdzi Janusz Fudala.

I rzeczywiście, coraz częściej po larimar sięgają jubilerzy, projektanci i producenci biżuterii, łącząc go z innymi kamieniami kolorowymi i srebrem. Urzeka niepowtarzalnymi wzorami błękitu i bieli, które zawdzięcza wtórnej krystalizacji w stopionej lawie w obecności związków miedzi. Jego złoża występują tylko na Dominikanie, a nazwa pochodzi od imienia córki jego odkrywcy Larisy i morza w języku hiszpańskim, czyli mar. Wydobywany jest ręcznie w dość prymitywnych sztolniach. „Prawo do wydobycia larimaru rząd na Dominikanie oddał w ręce lokalnych wytwórców, którzy kontrolują ilość wydobycia i nie dopuszczają zewnętrznych podmiotów. Co więcej, obowiązuje zakaz wywozu naturalnych brył, a jedynie półfabrykatów. Jako że sztolnie osiągnęły już najwyższą wydajność, nie należy się spodziewać zwiększenia wydobycia. Ma to również swoje dobre strony: nie grozi nam zalew rynku, więc larimar pozostanie kamieniem unikalnym i pożądanym” – mówi Janusz Fudala.