Ten sandomierski artysta kojarzony jest przede wszystkim z krzemieniem pasiastym. Wystawa „Moje życie w Sandomierzu” zorganizowana w tamtejszym Muzeum Okręgowym z okazji jego 70. urodzin, stała się dla wielu okazją, by lepiej poznać go jako kowala, rzeźbiarza, malarza i fotografika.

Cezary £utowicz znany jest przede wszystkim z tego, że w 1972 wprowadził do biżuterii krzemień pasiasty i przez ponad 40 promował go jako „kamień optymizmu”. Przez te kilka dziesięcioleci odkrywał „sandomierskiego pasiaka” dla całej reszty świata w swoich licznych pracach biżuteryjnych i rzeźbiarskich, organizując warsztaty i plenery oraz liczne wystawy.

Jednak ten „facet od krzemienia” ma znacznie szersze zainteresowania artystyczne, co pokazuje na wystawie „Moje życie w Sandomierzu”. Najwięcej miejsca w tej jubileuszowej prezentacji zajmuje fotografia, którą zajmuje się od wielu lat, ale dopiero od 2001 r. dzieli się nią ze światem zewnętrznym. Uznanie krytyków wzbudził jego niecodzienny sposób uwieczniania widzianych miejsc poprzez obróbkę komputerową i „uciekając od detalu na rzecz uogólnień”. Jeszcze dłużej, bo od lat 60. eksperymentuje z malarstwem, które również zmierza w kierunku impresjonistycznej wizji świata.

Na wystawie zobaczymy także jego realizacje rzeźbiarskie: nie tylko te najbardziej znane z krzemienia, ale także te wykonane z żelaza i brązu. Bowiem £utowicz, który przyjechał do Sandomierza jako absolwent szkoły specjalistów łączności w stopniu starszego szeregowca na wojskowy rozkaz, zaczynał swoją działalność zawodową w Sandomierzu jako kowal, tworząc m.in. zdobne kraty, bramy, okucia okienne i drzwiowe, szyldy i latarnie – jeszcze dziś można je oglądać na starówce.

70-lecie to piękny czas na podsumowania. Zwłaszcza wtedy, kiedy wiedzie się bogate w artystyczne doznania i spełnione życie. Jak Cezary £utowicz: „Jestem człowiekiem, który miał i ma szczęście do wielu ludzi. Ludzi mądrych i życzliwych, którzy zapraszali lub tolerowali moją obecność w ich gronie. Dzielili się ze mną swoją wiedzą, odpowiadając na pytania – wpływali na mój los, moją wiedzę, moje postępowanie – świadomość. To, co udało się zrobić z krzemieniem pasiastym, to i ich zasługa… Z przyjemnością dzielę się z nimi wspólnym sukcesem”.

Wystawa „Moje życie w Sandomierzu” w Muzeum Okręgowym w Sandomierzu będzie czynna do końca września br.