„Trzeba mieć siłę i środki finansowe, by spełniać marzenia chorych dzieci” – powiedziała na uroczystości wręczenia statuetek Aladyna prowadząca Joanna Racewicz. Państwo Małgorzata i Waldemar Śliwińscy chętnie te marzenia spełniają, dzieląc się czasem i pieniędzmi.

I właśnie za to Fundacja Spełnionych Marzeń podziękowała im statuetką Aladyna – to najwyższy stopień uhonorowania osoby prywatnej, firmy prywatnej lub instytucji państwowej za działania mające na celu pomoc dzieciom z chorobami nowotworowymi poprzez bezinteresowne zaangażowanie się w realizację celów statutowych Fundacji. „Postaramy się nie ustawać we współpracy, by jeszcze więcej dzieci mogło mieć częściej uśmiech na twarzy. I by mogły wyzdrowieć – przykładów na to, jest naprawdę wiele, więc warto pomagać” – deklarowała Małgorzata Śliwińska, odbierając statuetkę.

Firma W. Śliwiński wspiera lubelski oddział Fundacji Spełnionych Marzeń przy oddziale onkologii dziecięcego szpitala klinicznego od 2009 r., organizując m.in. aukcje charytatywne wyrobów jubilerskich, z których dochód jest przeznaczany na realizację działań statutowych, takich jak np. pokazy dziecięcej mody czy obóz „Wakacje z marzeniami”.

„Pomaganie to WIELKA sprawa. Warto pomagać, bo nie ma nic piękniejszego niż słowo dziękuję z ust dzieci, które wyzdrowiały. Cudowne jest też samopoczucie, kiedy zrobi się coś dobrego dla innych – pozytywne myśli i dobra energia towarzyszą człowiekowi każdego dnia. Zachęcam innych do pomagania innym, bo życie bez dzielenia się z innymi nie ma zbyt dużej wartości” – powiedziała Małgorzata Śliwińska.