Szymon Majewski

„Rozglądaj się naokoło, bo wszędzie możesz być pomocny” – to motto Szymona Majewskiego, który od wielu lat rozgląda się i pomaga tak skutecznie, że za wrażliwość społeczną otrzyma w tym roku Bursztynową Różę.

Szymona Majewskiego znają wszyscy, ale nie wszyscy wiedzą, że jest mocno zaangażowany w pomoc potrzebującym. Być może dlatego, że nie lubi się z tym obnosić, a działalność charytatywną traktuje jako „spłatę długu”: „Jako znane osoby, które zaprzątają od czasu do czasu uwagę słuchaczy, widzów czy czytelników, powinniśmy oddać im choć część tej energii, na przykład pomagając potrzebującym” – mówi. On sam czyni to, współpracując blisko z trzema fundacjami: Spełnionych Marzeń i Iskierka, które pomagają dzieciom cierpiącym na choroby nowotworowe i ich rodzinom, oraz Fundacją Zmiana, którą wspierał w akcji zbiórki książek dla więźniów w zakładach karnych pod hasłem „Książki w pudle – Czas Rozpakować”. Świadomie wybrał te trzy organizacje, ponieważ przekonały go swoimi dotychczasowymi działaniami, i współpracuje z nimi wykorzystując swoją sławę, niecodzienne poczucie humoru i niezwykłą inwencję twórczą, ale przede wszystkim dzieląc się z ich podopiecznymi sercem.

Często prowadzi aukcje charytatywne oraz koncerty (także na zaproszenie innych organizacji pomocowych), ale jeszcze częściej można go spotkać w na szpitalnych oddziałach onkologicznych. Swoje kontakty z chorymi dziećmi określa krótko: „to dla mnie zaszczyt”. Ceni je za zaskakującą niezłomność: „Tym dzieciom powinno się dziękować za to, że są tak dzielne w tej wyczerpującej walce z chorobą i że tą dzielnością potrafią obdarzać innych. Mam wrażenie, że to ja uczę się więcej od nich niż one ode mnie. Wiem też, że one nie zawsze potrzebują klowna, tylko otwartego na nich człowieka i chwili rozmowy”.

Wyróżnienie w edycji z 2015 roku | bursztynowa róża